Powrót do szkoły z pożyczką gotówkową w Citi Handlowy
Ruszyła kampania reklamowa Citi Handlowy promującą pożyczkę gotówkową. Pod hasłem „Pożyczka na nowy rok szkolny. Sukcesy w szkole\’” bank przybliża ofertę kredytową adresowaną do osób, które potrzebują wsparcia finansowego po wakacjach. Kampania prowadzona jest w prasie, w radiu oraz w Internecie.
Wraz z pierwszym dniem września Citi Handlowy ruszył z promocją specjalnej pożyczki gotówkowej pozwalającej odbudować domowy budżet po wakacjach. Pożyczkę gotówkową Citi Handlowy klienci mogą uzyskać „od ręki” nawet w 20 minut. Tyle trwa w banku proces podejmowania decyzji kredytowej. Z pożyczki można skorzystać praktycznie nie wychodząc z domu. Pożyczkę gotówkową można, bowiem uzyskać w oddziale banku, ale także dzwoniąc na CitiPhone, czy składając wniosek o udzielenie kredytu przez Internet. Kredyt na powrót do szkoły nie wymaga poręczenia czy przedstawienia dodatkowych zabezpieczeń. Maksymalna kwota pożyczki, którą przyznaje bank wynosi 120 000 zł. Okres kredytowania może wtedy wynieść nawet do 7 lat. „Ofertę pożyczki gotówkowej indywidualnie dopasowujemy do potrzeb klienta. Precyzyjnie określajmy profil klienta, a potem wspólnie z nim ustalamy najlepszy okres kredytowania oraz wysokość miesięcznej spłaty”, tłumaczy Wojciech Werochowski, Dyrektor Departamentu Kredytów Konsumpcyjnych w Citi Handlowy.
Na wrześniowe wydatki klienci mogą także przygotować się wnioskując o pożyczkę konsolidacyjną w Citi Handlowy, czyli specjalny kredyt przeznaczony na spłatę wcześniejszych zobowiązań. „To doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy chcą zmniejszyć swoje miesięczne obciążenia wynikające z zaciągniętych kredytów gotówkowych, kredytów samochodowych, pożyczek czy posiadanych kart kredytowych”, mówi Wojciech Werochowski. Konsolidacja zobowiązań, jaką oferuje Citi Handlowy, pozwala na pozbycie się wysokich rat. Klient uzyskuje jedną ratę i to znacznie niższą niż suma wcześniejszych zobowiązań. W ten sposób zyskuje, więc dodatkowe pieniądze na bieżące wydatki.
W ramach specjalnej oferty na początek roku szkolnego, klienci otrzymują dodatkowo akcesoria szkolne dla dzieci oraz artykuły związane z podnoszeniem bezpieczeństwa dzieci na drodze. „Dla klientów, którzy z kolei pożyczą w Citi Handlowy co najmniej 12 000 złotych netto, przygotowaliśmy także bony o wartości 50 zł.”, dodaje Wojciech Werochowski.
Specjalna promocja kredytu gotówkowego potrwa od 1 do 30 września. Akcja wspierana jest przez działania reklamowe w prasie, radiu i w Internecie oraz poprzez materiały POS. Kampania promującą kredyt do szkoły przygotowana została przez Agencję reklamową Wunderman. Media zaplanował i kupił dom mediowy Mediaedge.
podziękowania dla bankier.pl
Refinansować kredyt mieszkaniowy czy czekać na spadek stóp?
Kredytobiorcy, którzy posiadają kredyty złotowe, często już na sam widok zaadresowanej do nich koperty z banku doznają silnych emocji. Już od ponad roku co jakiś czas otrzymują zawiadomienia, że ze względu na podniesienie przez RPP stóp procentowych oprocentowanie ich kredytu wzrośnie o „x procent”.
Jeszcze pod koniec marca 2006 r. stawka WIBOR 3M (najczęściej stosowana przez banki przy udzielaniu kredytów hipotecznych) wynosiła 4,1% – obecnie jest już ona na poziomie 6,5%. Dodając do tego średnią marżę w wysokości 1,2%, otrzymujemy wzrost oprocentowania z 5,3% do 7,7%. Mówiąc w skrócie, rata kredytu złotowego na kwotę 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat, z poziomu 1667 zł wzrosła do 2160 zł. Coraz więcej klientów decyduje się więc na przewalutowanie swojego kredytu lub na jego refinansowanie, czyli przeniesienie obecnego zobowiązania do innego banku (które może być połączone ze zmianą jego waluty np. na franka szwajcarskiego).
Dzięki takiemu zabiegowi możemy nie tylko zmienić walutę, lecz także otrzymać kredyt z dużo niższą marżą. Dla banków klient, który już posiada kredyt mieszkaniowy i regularnie go spłaca, jest klientem wiarygodnym. Dlatego też mogą mu one zaproponować korzystną ofertę. Niektóre banki nie wymagają nawet oficjalnego zaświadczenia o zarobkach, wystarczy im pisemne oświadczenie o wysokości dochodów. W momencie gdy pierwszy raz staramy się o przyznanie kredytu, zwykle pobierana jest prowizja. W przypadku refinansowania kredytu występuje ona rzadko. Czasem jednak lepiej jest ją zapłacić, by uzyskać bardzo niskie oprocentowanie. W konsekwencji przełoży się to na mniejszy całkowity koszt kredytu.
Można przenieść także kredyt walutowy i zamienić go na inny, tańszy. Pytanie tylko, czy to się opłaca? Dwukrotnie bowiem poniesiemy koszt spreadu, czyli różnicy pomiędzy kursem wypłaty i kursem spłaty. Po raz pierwszy – zaciągając kredyt, drugi – przy jego przenoszeniu. Jest to średnio koszt 4,5%, które należy doliczyć do wartości naszego długu.
Jeśli obawiamy się ryzyka walutowego, warto zastanowić się nad przeniesieniem kredytu zaciągniętego w złotym bez zmiany waluty. Do swoich umów kredytowych powinni zajrzeć szczególnie ci, którzy brali kredyt 3–4 lata temu. Marże znajdowały się wówczas na poziomie 2–3%, dzisiaj jest to 0,5%–1,5%.
Z całą pewnością z decyzją o przeniesieniu swojego kredytu powinni wstrzymać się posiadacze ulgi odsetkowej. W obecnym stanie prawnym refinansowanie kredytu hipotecznego jest równoznaczne z utratą prawa do odliczenia podatkowego. Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o PIT i być może już od listopada to kontrowersyjne ograniczenie zostanie zniesione.
Refinansowanie, oprócz niewątpliwych korzyści, ma także pewne niedoskonałości. Jak już zostało wspomniane, jeżeli zamieniamy kredyt na walutowy, będziemy ponosić koszt spreadu. Nasz macierzysty bank nie „odda nas” też bez walki i każe sobie zapłacić prowizję za wcześniejszą spłatę. Do tego dochodzą koszty z tytułu zmian w księdze wieczystej (ok. 200 zł) oraz te związane z ubezpieczeniem pomostowym, które musimy płacić do momentu dostarczenia do banku prawomocnego wpisu hipoteki w księdze.
Istotną kwestią jest ryzyko walutowe. Zmiany kursu np. franka szwajcarskiego bezpośrednio wpływają na wysokość naszej raty i całkowitego zadłużenia. Stopy procentowe w Szwajcarii od dłuższego czasu znajdują się na niezmienionym poziomie (2,75%), jednak inflacja jest tam najwyższa od października 1993 r., co może przyczynić się do podjęcia decyzji o ich podniesieniu.
Nasuwa się więc pytanie: warto, czy nie warto? Rata kredytu w CHF na kwotę 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat wynosi 1514 zł. Aby zrównała się z ratą kredytu złotowego, kurs franka musiałby wzrosnąć do poziomu 2,9–3 zł. Gdy nawet przyjmiemy, że oprocentowanie we frankach wzrośnie o 0,5%, to frank musiałby kosztować 2,6–2,7 zł, by rata kredytu w CHF zrównała się z ratą kredytu zaciągniętego w walucie krajowej. Warto dodać, że RPP zakłada kolejne podwyżki stóp procentowych, co jeszcze pogłębi te dysproporcje.
Przy obecnym poziomie stóp procentowych w Polsce niewielu myśli natomiast o zamianie kredytu walutowego na złotowy, choć mogą się nad tym zastanowić osoby, które od 4–5 lat spłacają kredyt we frankach lub w dolarze. Bardzo wiele już zyskały dzięki trendowi spadkowemu obu walut. Szczególnie trudno ocenić, jak będzie dalej zachowywał się kurs dolara, ponieważ pomimo wszelkich trudności gospodarka Stanów Zjednoczonych w dalszym ciągu jest mocna.
Co możemy uzyskać, przenosząc kredyt? Nie tylko niższe marże. Dosyć często banki pozwalają na zaciągnięcie wyższej kwoty kredytu niż wartość nieruchomości, a możemy ją przeznaczyć na dowolny cel. Zyskujemy więc „kredyt gotówkowy” na bardzo atrakcyjnych warunkach. Możemy te pieniądze wydać na sprzęt hi-fi lub mądrze zainwestować, by mieć pieniądze na wypadek chwilowej utraty płynności finansowej albo też by można było nasz 30-letni kredyt spłacić w ciągu np. piętnastu lat.
podziękowania dla bankier.pl
Gotówka bez zaświadczeń w db kredyt
Do końca października, by otrzymać kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny db kredyt wystarczy przynieść do placówki wystawiony przez pracodawcę formularz PIT-11. Bank nie wymaga żadnych dodatkowych zaświadczeń ani poręczycieli.
W ramach nowej promocji „Zapraszamy po gotówkę bez zaświadczeń”, można szybko uzyskać kredyt przynosząc do placówki wystawiony przez pracodawcę formularz PIT-11. Jest to uproszczenie procedury obliczania zdolności kredytowej oraz przyznawania kredytobiorcy środków pieniężnych. Bank nie wymaga żadnych innych dokumentów potwierdzających zatrudnienie czy wysokość zarobków. Na podstawie PIT-11 można uzyskać zarówno kredyt gotówkowy, jak i konsolidacyjny.
Z promocji mogą skorzystać osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę (na czas określony lub nieokreślony) czy kontrakt menedżerski. Dostarczony PIT-11 musi obejmować minimum 3 ostatnie miesiące 2007 roku. Kredyt jest udzielany na kwotę od 500 do 80 000 zł netto, nawet na okres 72 miesięcy. Jego oprocentowanie zaczyna się już od 9,96%.