Kredyty mieszkaniowe z dopłatą są bardziej dostępne

Kto i kiedy otrzyma dopłatę? Na zwrot z budżetu państwa znacznej części odsetek kredytowych w pierwszych ośmiu latach spłaty długu mogą liczyć rodziny lub osoby samotnie wychowujące dzieci, które kupią lub zbudują tanie mieszkanie albo dom - pisze “Gazeta Prawna”.

Program “Rodzina na swoim” działa od lutego 2007 r. Zgodnie z jego założeniami, na zwrot z budżetu państwa połowy odsetek kredytowych w pierwszych 8 latach spłaty długu mogą liczyć rodziny lub osoby samotnie wychowujące dzieci, które kupią lub zbudują mieszkanie czy dom. Mieszkanie nie może być jednak większe niż 75 m.kw., a powierzchnia domu nie może przekroczyć 140 metrów. Dopłata obejmie 50 metrów powierzchni mieszkania lub 70 metrów powierzchni domu.

“Kredyt z dopłatami można uzyskać w dowolnym banku, który podpisze umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Obecnie są to: PKO Bank Polski, Pekao, Bank Pocztowy, Gospodarczy Bank Wielkopolski, Bank Polskiej Spółdzielczości oraz wybrane spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe i banki spółdzielcze. Oprocentowanie kredytów z dopłatą w poszczególnych bankach jest różne.”, informuje dziennik.

“W Ministerstwie Infrastruktury trwają już prace nad zmianą zasad przyznania dopłat. Jedna z propozycji zakłada rozszerzenie katalogu osób, które mogą uzyskać kredyt z dopłatą, o osoby samotne. Dziś z kredytu z dopłatami mogą korzystać bowiem tylko małżeństwa lub samotni rodzice. Ciągle nierozstrzygnięta pozostaje kwesta podniesienia limitów kosztów zakupu metra kwadratowego mieszkania z dopłatą. Bez ich skokowego podniesienia, dopłaty nadal pozostaną dostępne tylko w ograniczonym zakresie.”, czytamy dalej.

W ostatnim okresie na rynku pojawia się jednak coraz więcej mieszkań, których ceny mieszczą się w limicie, ustalanym przez wojewodów. Według raportu Expandera i Szybko.pl w II kwartale w Warszawie oferta mieszkań najtańszych, czyli w cenie do 6000 zł metr zwiększyła się aż o 100%. Co prawda mieszkania te wciąż stanowią tylko około 0,5% wszystkich ofert, to jednak znalezienie takiego mieszkania wreszcie stało się możliwe. Zwiększyła się także podaż mieszkań z ceną metra od 6 do 7 tys. zł, takie oferty stanowią 3,2% wszystkich ofert, w porównaniu do 2% kwartał wcześniej. Także te mieszkania w większości można kupić na kredyt z dopłatą - ustalony przez ustawę limit w Warszawie wynosi 6697 zł.

podziękowania dla bankier.pl

Nadchodzi koniec rat na zero procent

“Polacy kupują coraz więcej sprzętu RTV i AGD, a także mebli. Coraz rzadziej natomiast decydują się na to, by zakupy finansować za pomocą kredytów ratalnych. Wolą płacić kartą kredytową bądź skorzystać z debetu w rachunku. Powód jest prosty - ze sklepów znikają kredyty ratalne na zero procent, więc inne formy finansowania zakupów stają się o wiele bardziej atrakcyjne.”, pisze dziennik “Polska”.

“Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, sprzedaż mebli oraz sprzętu elektronicznego wzrosła w Polsce od początku roku aż o ponad 33 proc. Jeżeli jednak porównamy te dane z informacjami Narodowego Banku Polskiego, to można wyciągnąć wniosek, że klienci coraz rzadziej kupują ten sprzęt na raty. Od początku roku wartość kredytów ratalnych w Polsce nieznacznie spadła z poziomu 14,9 mld zł do 14,7 mld zł. W tym samym czasie nasze zadłużenie na kartach kredytowych wzrosło o prawie jedną piątą i przekroczyło już 10 mld zł. Podobny wzrost notują szybkie kredyty gotówkowe.”, informuje dziennik.

“- Kredyty ratalne wyhamowują, bo klienci mają dostęp do coraz szerszej gamy produktów finansowych” - podkreśla Paweł Majtkowski, analityk firmy doradczej Expander. “- Skorzystanie z karty kredytowej jest wygodniejsze i często tańsze od kredyturatalnego” - dodaje.

Jak dowiedział się dziennik, “z kredytów ratalnych na zero procent wycofuje się właśnie Lukas Bank, jeden z liderów rynku kredytów ratalnych w Polsce. Przedstawiciele banku przyznają, że oferowanie rat \’zero procent\’ po prostu im się nie opłaca.”, czytamy.

“Również przedstawiciele sieci handlowych przyznają, że bankowcy naciskają na nich, by ograniczyły promocje \’zero procent\’ oraz podniosły oprocentowanie standardowych kredytów ratalnych.”, czytamy dalej.

Polacy coraz chętniej finansują bieżące wydatki kredytem z karty kredytowej. W ich portfelach jest ich już ponad 8 milionów takich kart i można się spodziewać, że ta liczba będzie szybko rosła. Na koniec czerwca zadłużenie z tytułu kart kredytowych wynosiło ponad 10 miliardów. Z szacunków Bankier.pl wynika, że do końca tego roku zadłużenie może przekroczyć 13 miliardów złotych. Obecnie średnie zadłużenie na karcie wynosi 1300 zł, podczas gdy na RORze jest to około 500 zł.

podziękowania dla bankier.pl

Kredyty w jenach wcale nie takie tanie

Kredyty w jenach oferowane przez Noble to produkt wysoko dochodowy. Bank sporo zarabia na marży i spreadzie - pisze “Parkiet”.
“Open Finance - sieć doradztwa finansowego należąca do grupy Noble Banku - rozpoczęła promowanie kredytów hipotecznych w jenach japońskich. Okazuje się, że pożyczka w tej egzotycznej walucie nie jest wcale tak tania, jak mogłyby wskazywać stopy procentowe w tym kraju.”, czytamy w “Parkiecie”.

“Pierwsze, co rzuca się w oczy, jest wysoka marża pobierana przez Metrobank (hipoteczne ramię Noble Banku). Wczoraj rynkowa stopa procentowa dlajena (3-miesięczny LIBOR) wynosiła 0,88 proc.
Wydawałoby się więc, że oferta jest bardzo atrakcyjna, porównywalny bowiem LIBOR dla franka to 2,74 proc, a WIBOR dla złotego - 6,47 proc. Jednak podawane przez Open Finance oprocentowanie kredytu w jenach wynosi 2,99 proc. Marża Noble Banku wynosi więc obecnie 2,11 proc, czyli jest zdecydowanie wyższa niż pobierana przez większość banków opłata za udzielenie kredytu we frankach szwajcarskich.”, informuje dziennik.

“Na tym jednak nie kończą się zyski spółki należącej do Leszka Czarneckiego. Okazuje się bowiem, że również spread (czyli różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży walut klientom spłacającym kredyty) jest bardzo wysoki. Wczoraj Noble za 100 jenów życzył sobie 2,0952 zł, a kupował je po 1,9347. Spread wynosi więc ponad 16 groszy, co oznacza niemal 8 proc. zarobku dla banku zarówno przy wypłacie całej kwoty kredytu, jak i spłacanych ratach.”, wylicza gazeta.

Do tej pory z możliwości zadłużenia się w japońskiej walucie mogli korzystać jedynie wybrani klienci Noble Banku w ramach usług bankowości prywatnej. Nowy kredyt Metrobanku przygotowano z myślą o osobach mających stabilną sytuację finansową, mogących pozwolić sobie na ryzyko ewentualnych wahań kursu jena. Bank zgodnie z wymogami tzw. rekomendacji „S” (określającej zasady udzielania kredytów w walutach), obliczając możliwości finansowe klientów, opierać się będzie na wyższym oprocentowaniu kredytów w złotych. Kredyt hipoteczny Metrobanku denominowany w jenach oferowany jest wyłącznie w oddziałach Open Finance jako jedna z wielu propozycji kredytowych.

podziękowania dla bankier.pl

← Previous PageNext Page →